piątek, 8 sierpnia 2014

Rozdział 1

~Z perspektywy Cher~
Znowu wracam pijana do domu co oznacza, że Zayn mnie zabije. Zabije to mało powiedziane, najpierw będzie mnie torturował i o wszystko wypytywał, a potem wyda wyrok śmierci. Ale to nic takiego, już nie pierwszy raz go wkurzam i się mu sprzeciwiam. On chyba nadal myśli, że mam 16 lat i nie umiem ani się bić, ani obronić. Sam lepszy nie jest, a mnie będzie pouczać. Nie dojrzę, że wracam pijana to i sina oraz poobijana, czyli jednym słowem szykuje się przesłuchanie. Właśnie dochodzę pod nasz dom; Zayna, Louisa i mój, jest wielki więc mi Louis nie przeszkadza. Szykuje się makabra, ale i tak wchodzę.
~Z perspektywy Louisa~
Do kurwy nędzy! Kto się tak w tym korytarzu czaska!? To Cher, ja pierdole ona z ledwością na nogach stoi i jest pobita, to się musiała nieźle zabawić. Dobrze, że Zayna nie ma, bo by ją na samym wejściu zabił. Chociaż On sam lepszy nie jest, ale co zrobić? Tym razem jej dupę uratuje, TYM RAZEM. Zaprowadziłem Ją do jej sypialni, nawet oporu nie stawiała, tym lepiej dla mnie.
~Z perspektywy Zayna~
Zanim wyszedłem z domu Cher też wyszła, niech tylko przyjdzie pijana to Jej piekło urządzę. Ta jebana taksówka się specjalnie nie spieszy, miała tutaj być już 15 minut temu. Jednak się zabiorę z Harrym, bo zanim ona tu przyjedzie to ja zdechnę z ciekawości czy Cher wróciła do domu. Wszyscy myślą, że jestem, nadopiekuńczy, tak nie jest. Po prostu po śmierci rodziców mam tylko Ją i kumpli.
-To wsiadasz w końcu!?-Harry
Jak On mnie zaczyna wkurwiać.
-Już idę!-ja
-Na reszcie!-Harry, na jego słowa tylko wywróciłem oczami i wsiadłem do jego samochodu. Podjechaliśmy pod mój dom i się z Nim  pożegnałem. Ruszyłem szybkim tempem do drzwi wejściowych. Wszedłem do domu i na moje szczęście zobaczyłem buty Cher, w których dzisiaj wychodziła. Wszedłem do kuchni, w której siedział Louis i coś pisał na telefonie.
~Z perspektywy Louisa~
Powiem Zaynowi, że Cher śpi i wróciła do domu o 22:30, a nie o 2 nad ranem. Pierwszy i ostatni raz ratuje Jej dupę.
-Cher śpi?-Zayn
-Tak, już od dawna- ja
-O której wróciła?-Zayn. Znowu się zaczyna, teraz będzie się o wszystko wypytywać.
-Koło 22:30-ja
-Była pijana?-Zayn
-Na pewno coś piła, ale nie była pijana- ja
-Ja Jej pokaże!-Zayn
-Ej! Stary weź się uspokój! Ona tylko trochę wypiła, a w tej chwili to Ty jesteś pijany!-ja
-Niech Ci będzie, ale i tak z Nią porozmawiam o tym-Zayn
-Nie dzisiaj, bo teraz śpi, a w ogóle jesteś pijany- ja
Dzisiaj jakoś masakrycznie wyjątkowo jestem miły. O kurwa! Zamieniam się w ckliwą ciotę.
-No dobra porozmawiam z Nią jutro. Kurwa, a masz kokę?-Zayn
-Ile chcesz?-ja
-Z 3 działki-Zayn
-No dobra, mogę do tego dorzucić kurwy-ja
-Ok, a jutro ja stawiam. Dzwonimy po chłopaków?-Zayn
-No wiadomo, niech przywiozą jakieś dupy-ja
Po 15 minutach naszego domu wszedł Harry, Niall, Liam i jakieś 4 dupy. Wow, szybcy są. Po chwili Harry włożył ręce do kieszeni i wyciągnął pełno prochów. Zayn ze spiżarni przyniósł 2 skrzynki piwa.
-No to kurwa możemy zaczynać zabawę!-krzyknął Niall, klaszcząc w dłonie
-Stul pysk, bo Cher śpi!-Zayn
-O kurwa, sorry-Niall
Zajebiście się bawiliśmy póki nie usłyszeliśmy kroków. Przeraziłem się strasznie, bo byliśmy tak naćpani, że ledwo pamiętaliśmy jak się nazywamy. Liam zabawiał się z wszystkim kurwami naraz. Dobrze wiedziałem, że to Cher, której parę godzin temu ratowałem dupę, a Zayn zaczął bacznie obserwować drzwi. Na szczęście szła tylko doi łazienki. Gdy wyszła i wróciła do swojego pokoju niezauważona, od razu pobiegłam do łazienki, bo zrobiło mi się cholernie niedobrze. Gdy wszedłem do salonu zauważyłem, że dupy się zmyły, Liam spał na kanapie, Zayn głową w prochach, Harry nadal wciągał, a Niall siedział na parapecie i wpierdalał krakersy. Był najbardziej przytomny, bo wciągnął najmniej z Nas wszystkich, czyli 2 działki. Zrobiłem Im pamiątkowe zdjęcie.
~Z perspektywy Harry'ego~
Wciągnąłem już 8 działkę, wow to mój rekord. Kiedy obróciłem głowę w drzwiach zobaczyłem tego skurwiela Louisa w drzwiach z aparatem. Chciałem wstać i mu przyjebać, ale moja równowaga mi na to nie pozwoliła. Chciałem iść do Cher, ale niestety Zayn się obudził, kurwa jaki ja jestem tępy  przecież ja z ledwością na fotelu siedzę.
~Z perspektywy Zayna~
Obudziłem się, bo coś zaczęło mnie drapać po nosie. Okazało się, że to była moja kochana kokaina.
Rozejrzałem się dookoła. Louis stał i grzebał w telefonie, Horan siedział i jak zwykle coś wpierdalał, Harry siedział i starał się nie stracić przytomności, a Liam spał jak małe dziecko. Nagle usłyszeliśmy przeraźliwy wrzask Cher. Pierwsi do jej pokoju rzucili się Louis i Niall, a ja z Harrym straciliśmy równowagę. Wywalając się jebnąłem Liama w brzuch, po czym się obudził. Coś trzasnęło i znów usłyszeliśmy krzyk, tym razem Cher i Nialla. W tamtym momencie ten pojeb Liam zrzucił mnie na podłogę i pobiegł na górę.
~Z perspektywy Liama~
Kręciło mi się cholernie w głowie, ale pobiegłem na górę do pokoju Cher. Zobaczyłem Ją i Nialla stojących w rogu pokoju i Louisa siedzącego koło szafki ścierającego krew ze skroni . A po pokój latał szary gołąb. Co tu się do kurwy nędzy dzieje!? Zdjąłem koszulkę, złapałem w nią gołębia i wypuściłem przez okno.
~Z perspektywy Cher~
Oni z ledwością na nogach stoją! W ogóle gdzie jest kurwa Zayn...i Harry!? Może są na dole. Jak będzie naćpany to ja mu kurwa pokaże! Zeszłam na dół, do salonu. A tam naćpany Zayn i Harry leżą na ziemi. Rzuciłam się na Niego i zaczęłam go okładać pięściami. Na co On mnie odepchnął i pchnął na kanapę, po czym usiadł na mnie okrakiem.
-Co Ci się z twarzą stało!?-Zayn
-Co Cię to obchodzi!? Teraz ja się Ciebie pytam dlaczego do kurwy nędzy znowu ćpałeś!?-ja
-Ja pierdole, nie panikuj to tylko koka!-Zayn
Po tych słowach mnie poniosło i go jebnęłam drugi raz w twarz. Zachował się jakby w ogóle tego nie poczuł, wytarł tylko krew z pod nosa.
-Cher, zrozum kocham Cię nad wszystko. Dla Ciebie mogę nawet przestać brać tylko powiedz co Ci się z Twarzą stało-powiedział patrząc mi głęboko w oczy . Musi na serio być na ostrym haju, tym lepiej dla mnie.
-Obiecujesz?-ja
-Tak-Zayn
-Ale ja to będę pamiętać-ja
-Ok. Co Ci się stało?-Zayn
-Pobiłam się z takim jednym kolesiem w klubie-ja
-Zajebie gnoja!-Zayn
-Uspokój się! Gorzej na tym wyszedł-ja
Zayn mnie przytulił i powiedział, że i tak go zajebie. Jakoś mu nie wierzę, bo jutro nie będzie pamiętał, a teraz muszę ich położyć spać, ale mamy tylko mój pokój, Zayna, Louisa i pokój gościnny, bo na kanapie się nikt nie wyśpi. No to teraz mamy problem. Ja i Zayn mamy 2-osobowe łóżka. Wiadomo, że Louis będzie spał u siebie, Liam i Zayn będą spać u Zayna, Niall w pokoju gościnnym, a ja z Harry'm. Zaprowadziłam każdego do pokoju poza Harry'm, ale Zayn i Liam będą mieli jutro niespodziankę. Z Harry'm mi poszło łatwo ponieważ był najbardziej naćpany.
~Z perspektywy Harry'ego~
What the fuck? Cher ciągnie mnie do swojego łóżka, w głowie mi się kręci i ledwo stoję, a ta się chyba chce pieprzyć. Ja nie mam nic przeciwko, ale nie w stanie w jakim się teraz znajduję. Chyba każdy z naszego gangu chce ją zerżnąć . Jedyną przeszkodą jest Zayn, ale ja mu się nie dziwię. Też bym tak świrował gdybym miał taką seksi siostrę. Jednak nie chce się pieprzyć, bo pchnęła minie na  łóżko i wzięła swoją piżamę i chyba poszła się przebrać do łazienki. Po 15 minutach weszła do pokoju w krótkich spodenkach i mini topie, ale ze stanikiem. Ja pierdole, czy Ona zawsze nawet kiedy idzie spać musi się tak seksownie ubierać? Zgasiła światło i położyła się po przeciwnej stronie łóżka, ja leżałem już tylko w bokserkach. Zbliżyłem się do Niej i po chwili zasnąłem.
~Z perspektywy Cher~
 Wow, to się jeszcze nie zdarzyło, żeby Styles leżał ze mną w łóżku, nie żebym się tym jarała, bo wcale tak nie jest, ale jest odważny, bo gdyby się Zayn dowiedział to by Go zabił. Chociaż nawet nie ma powodu, bo gdyby nie ta "impreza" to bym nie spała w jednym łóżku ze Stylesem. Mam nadzieję, że mi oko nie spuchnie, tak szczerze to okłamałam Zayna, nie pobiłam się z jakimś kolesiem, ale On nie musi o wszystkim wiedzieć. Warga mi spuchła, ale mam nadzieję, że oko nie. Dość tego rozmyślania, idę spać.
~Z perspektywy Zayna~
Kurwa jego mać co się dzieje? Budzę się, a koło mnie Payne!? Dobra wstaję. O kurwa jak On tu to gdzie Cher? Ja pierdole idę do Jej pokoju, a Ona śpi w łóżku z Harry'm. Zajebię Tego gnoja. Zaczynam Go szarpać do momentu aż się obudził, po czym wymierzam Mu pierwszy cios w brzuch.
~Z perspektywy Harry'ego~
Poczułem szarpanie. Z trudnością otworzyłem powieki, a po sekundzie dostałem w brzuch.
-Czy Ciebie pojebało!?-ja
-To Ty śpisz w jednym łóżku z moją siostrą, a nie Ja!-Zayn
-Zamknijcie ryje!!!-Cher
-Zrobił Ci coś!?-Zayn
-Nie!!! A poza tym to Twoja wina, bo gdyby nie ta "impreza" to bym z nim nie spała w jednym łóżku!-Cher
-Mogłaś spać ze mną!-Zayn
-Ale nie spałam, a teraz zamknij się bo idę jeszcze spać!-Cher
Wohoho, ale Mu dojebała. Jeszcze Zaynowi muszę oddać, ale to dopiero jak dojdę do siebie.
-Jak już wstałeś to zrobisz Nam wszystkim śniadanie-Cher
Jeszcze nam śniadanko zrobi, no ja chyba nadal śpię.
-Chyba Cię pojebało-Zayn
-Nie, nie pojebało mnie, Ja poproszę tosty, a reszty się spytaj co chcą-Cher
-Niech Ci będzie, ale następnym razem Ty robisz-Zayn
-To Ja też poproszę tosty-ja
Po złożeniu zamówienia u Zayna ubrałem się i poszedłem ogarnąć. Gdy wróciłem do pokoju po telefon, Cher była już ubrana, poczesana, w ogóle zrobiła już wszystko to co zazwyczaj dziewczyna robi. Miała na sonie koronkową, białą bluzkę, którą miała włożoną do swojej czarnej obcisłej mini , delikatnie wyciągnęła kawałek koszulki. Wziąłem telefon i poszedłem na śniadanie.
~Z perspektywy Cher~
Zayn zaczyna mnie wkurwiać. Ubrałam się i chwilę później tak jak Styles zeszłam na śniadanie. Na śniadaniu byli wszyscy. Muszę przyznać, że Zayn się postarał. Po zjedzeniu śniadania podeszłam do Louisa i zrobiłam swoje słodkie oczka.
-Loui, pójdziesz dzisiaj ze mną na imprezę?-ja
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                5 komentarzy = Next

Zwiastun

 
Opinie proszę pisać w komentarzu dziewczyna, która go wykonała zrobiła go świetnie, moim zdaniem.