sobota, 6 grudnia 2014

Rozdział 7

~Z perspektywy Cher~
Wyszłam. Nie chciałam się z Nim po prostu kłócić, bo to się robi nudne. Poszłam do Violet. Ona zawsze pomaga mi się rozerwać. Po drodze weszłam do jakiegoś sklepu i kupiłam Whiskey, wódkę i piwa. Zapukałam do jej drzwi. Otworzyła mi po chwili.
-Hej. Błagam, pomóż mi się rozerwać Zayn mnie tak wkurwił-westchnęłam
-Oczywiście, że Ci pomogę. Wchodź-weszłam, a Ona zamknęła drzwi
-Widzę, że się już zaopatrzyłaś, ja mam wino i Jacka Danielsa-uśmiechnęła się, poszłyśmy do jej kuchni. Postawiłam wszystko na stole i usiadłam na krześle barowym. Violet wyszła i wróciła po krótkiej chwili z czerwonym winem i Jackiem. Usiadła na krześle obok mnie.
-Które bierzesz? Ale zdecyduj się na jedne, bo dziś walimy z gwinta-uśmiechnęła się
-Trudny wybór, a co ty bierzesz?
-Ja biorę wódkę-uśmiechnęła się
-W takim razie ja Jacka Danielsa-wzięła butelkę Jacka, a Violet wódki. Poszłyśmy do jej salonu na kanapę. Piłyśmy i rozmawiałyśmy o wszystkim. Byłyśmy schlane w trzy dupy. Z ledwością coś mówiłyśmy. Wypiłyśmy wszelki alkohol jaki miałyśmy. Z ledwością wstałam z kanapy.
-J...ja już i..idę, p...pa-ubrałam buty i wyszłam. Szłam ulicą od krawężnika do krawężnika. Droga była długa. Przy okazji parę razy leżałam na ziemi, ale jakoś doszłam do domu. Po 5 minutach męczenia się z zamkiem w końcu włożyłam klucz do niego i otworzyłam drzwi. Weszłam do środka i zamknęłam drzwi. Ściągając buty wywróciłam się z hukiem. Usłyszałam kroki zbliżające się w moją stronę. Poczułam mocny uścisk na przedramionach. Dźwignęłam wzrok i napotkałam wściekłe oczy Zayna. Przełknęłam głośno ślinę.
Postawił mnie na równe nogi. a potem przerzucił sobie przez ramię. Zaniósł mnie do mojej sypialni i położył na łóżku. Zasnęłam po pewnym czasie. Rano obudziłam się z  ogromnym bólem głowy. Wstałam z łóżka i zeszłam na dół. Byłam cała obolała. W kuchni przy stole siedział Zayn, miał na sobie czarny T-shirt, czarne obcisłe rurki i skórzaną kurtkę. Ilistrował mnie uważnym wzrokiem. Ręce miał położone na stole; splótł ze sobą palce oby dwóch dłoni. Nalałam sobie soku do szklanki, wzięłam jedną tabletkę aspiryny i usiadłam na przeciwko Niego. Wzięłam tabletkę do ust, połknęłam ją popijając sokiem. Patrzy się na mnie pustym wzrokiem i milczy do czasu.
-Gdzie wczoraj byłaś?-jego głos jest surowy i stanowczy
-U Violet-jestem wykończona, a On nie da za wygraną
-Jesteś najebana, sina i wyglądasz jak trup. Na pewno byłaś u Violet?-syknął przez zęby, zacisnął pięści i szczękę
-Na pewno, po prostu za dużo wypiłam-nie miałam siły się z nim kłócić, a już na pewno nie na kacu
-Uznajmy, ze Ci wierzę, a teraz idź połóż się spać, bo marnie wyglądasz-jego głos nadal był surowy
-Okay-poszłam do góry do swojej sypialni, położyłam się do łóżka, po krótkiej chwili odpłynęłam w objęcia Morfeusza.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                           3 Komentarze=NEXT 
Proszę o opinie w komentarzach. Przepraszam, że nie dodałam wcześniej, ale nie miałam czasu go napisać.  
Link do mojego drugiego ff: http://harrystyles-fanfiction-goout.blogspot.com/, założyłam też kolejne ff link do niego znajdziecie po prawe stronie nad ogłoszeniami, proszę wpadać i oceniać.
Do napisania :) Dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim rozdziałem :)
Za jakiekolwiek błędy przepraszam. Do napisania :3

5 komentarzy:

  1. Kocham Tego bloga! Czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział !
    Pisz szybciutko następny rozdział ;3

    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej! Miło by było gdybyś wpadła do mnie! Dopiero zaczynam i przydałaby się twoja opinia!
    Pojawił się w moim życiu tak nagle.
    Bez wcześniejszego uprzedzenia wtargnął do niego i narobił bałaganu.
    Sprawił, że nie mogłam być już bezpieczna.
    Chciał mnie rozszyfrować.
    Znać każdą moją słabość.
    Poznać każdy zakamarek mojego serca,
    Lecz to jedyne co nie mógł mi odebrać.
    Moje tajemnice…
    Robił rzeczy, których nie mogłam pojąć.
    Był potworem…
    Potworem bez którego nie mogłam żyć.
    Moim prywatnym koszmarem…
    Blog - http://www.hard-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/
    Link do zwiastunu - https://www.youtube.com/watch?v=AYdqAAKkfCQ

    OdpowiedzUsuń